Something for breakfast... Cos na sniadanie... Churros a la thailandesa....
A banana pancake... Thailandzkie nalesniki z bananem... Panqueques de banana.
Pad thai.
Shrimp cake...Placki z krewetek....Tortillas de gambas...
Calamares
Fried leavs...Smazone liscie...Hojas fritas...
Dry fish... Suszone ryby... Pescaditos secos....
And someting for those with a special tast...I cos dla tych o specialnym smaku...Para los que desean un sabor especial...
Soft and crispy... mieciutkie i chrupiace... tiernas y crujentes...
There are more...
3 comments:
ale pysznosci!!! mniam mniam.....
a tak na marginesie, czy probowaliscie potrawy z ostatnich dwoch zdjec? Larwy i chrabaszcze? ;):):):):):):)
Ps. U nas zrobila sie zima, gwizdzi
jak w kieleckim ( mimo tego ze to wiatrakowo). Standartowo czerwony z zimna nos i nogi jak lody.
Pozdrawiamy i slemy buziaki
Te chrabaszcze jak je ladnie nazywasz to ni mniej ni wiecej, tylko jumbo karaluchy (okolo 8cm).
Czy je probowalismy?
Mozemy je poogladac, ale probowac wolimy cos innego.
Pozdrawiamy Was mocno D&E
yyyy no ja bym takich robakow nie schrupala.. blee hehehe
buziaki :*:*
Kasia
Post a Comment